12 grudnia odbył się ostatni w tym roku koncert z ramienia naszego towarzystwa o nazwie "Grudniowe Muzykalia". Koncert był nawiązaniem do cieszącego się uznaniem cyklu koncertowego "Poznańskie Muzykalia". Tym razem, zamiast w plenerze spotkaliśmy się w klimatycznej sali w "Domu Tramwajarza", a dokładniej restauracji Pan Gar.
Zdjęcia Hieronim Dymalski
Zdjęcia Hieronim Dymalski
1/2
12 grudnia odbył się ostatni w tym roku koncert z ramienia naszego towarzystwa o nazwie "Grudniowe Muzykalia". Koncert był nawiązaniem do cieszącego się uznaniem cyklu koncertowego "Poznańskie Muzykalia". Tym razem, zamiast w plenerze spotkaliśmy się w klimatycznej sali w "Domu Tramwajarza", a dokładniej restauracji Pan Gar.
Artyści związani z poznańską sceną muzyczną zaprezentowali utwory świąteczne i okołoświąteczne, głównie w języku polskim. W repertuarze znalazły się standardy polskiej sceny jazzowej m.in. "Na całej połaci śnieg" (J. Przybora) czy "Szara Kolęda" (K. Komeda) jak również utwory bliższe młodszej publiczności, takie jak "Płatek" (Lemon), "Nie ma nie ma Ciebie" (Kayah). Nie zabrakło również utworów autorskich.
Wydarzenie sfinansowane ze środków Miasta Poznania.
z towarzyszeniem kameralnego składu: wybitny pianista, aranżer oraz pedagog Piotr Kałużny - piano Paulina Frąckowiak - bas Piotr Jaraszkiewicz - perkusja
Prezentujemy fotorelację z wydarzenia autorstwa Hieronima Dymalskiego.
Koncert kończący piątą edycję Poznańskich Muzykaliów, wypełniony muzyką zespołu Skaldowie, przeniósł nas wprost w świat żółtych płomieni liści. 31 sierpnia 2025 roku – na granicy lata i nadchodzącej jesieni – dźwięki ich utworów zamknęły letni czas pełen muzyki, spotkań i wspólnych chwil spędzonych w Park Wilsona.
Pełnia wiosennego słońca nieubłaganie nie chce nadejść do Poznania. Przechadzając się po poznańskich parkach, odnajdujemy kojącą ciszę i drzewa powoli wybudzające się w zimowego odrętwienia. Krok za krokiem nucimy melodię wykonywaną wielokrotnie przez Irenę Santor, licząc że letni dzień powróci lada chwila.
Blues – wyrasta z doświadczeń, które wielu z nas zna z własnego życia. Dotyka emocji i pomaga tworzyć nić porozumienia między ludźmi. W świecie pełnym napięć, gdy jesteśmy targani przez różne emocje, jest zaproszeniem do zatrzymania się i spojrzenia w głąb siebie.