17 lipca odbył się drugi w tym sezonie koncert z cyklu “Poznańskie Muzykalia”. Koncert od pozostałych z tej serii odróżniało to, że na scenie wystąpił sam autor i wykonawca prezentowanych utworów - Grzegorz Tomczak, który wraz z Andrzejem Błaszczakiem poprowadził wydarzenie, a na koniec zaśpiewał cztery swoje utwory w tym najpopularniejszy “Tango na głos, orkiestrę i jeszcze jeden głos” znany również pod tytułem “Ja to mam szczęście” wraz z pozostałymi wokalistami biorącymi udział w koncercie.
Zdjęcia Ewelina Jaśkowiak.
17 lipca odbył się drugi w tym sezonie koncert z cyklu “Poznańskie Muzykalia”. Koncert od pozostałych z tej serii odróżniało to, że na scenie wystąpił sam autor i wykonawca prezentowanych utworów - Grzegorz Tomczak, który wraz z Andrzejem Błaszczakiem poprowadził wydarzenie, a na koniec zaśpiewał cztery swoje utwory w tym najpopularniejszy “Tango na głos, orkiestrę i jeszcze jeden głos” znany również pod tytułem “Ja to mam szczęście” wraz z pozostałymi wokalistami biorącymi udział w koncercie. Wystąpili: Joachim Andrzejewski, Zuzanna Antos, Tobiasz Chudziak, Mariusz Koliński, Joanna Pawska, Aleksandra Śliwińska, Szymon Różnicki, Zuzanna Zwolińska, Mewa Topolska i Marianna Ćwiąkała. Wokalistom towarzyszył zespół na żywo w składzie: Emma Kluczyńska (piano), Michał Rab (gitara), Nikodem Kluczyński (kontrabas), Kajetan Pilarski (perkusja), Karol Girwidz (klarnet), Herman Żatuchin (akordeon), Adam Jełowicki (trąbka).
Wydarzenie finansowane było przez Miasto Poznań.
Koncert kończący piątą edycję Poznańskich Muzykaliów, wypełniony muzyką zespołu Skaldowie, przeniósł nas wprost w świat żółtych płomieni liści. 31 sierpnia 2025 roku – na granicy lata i nadchodzącej jesieni – dźwięki ich utworów zamknęły letni czas pełen muzyki, spotkań i wspólnych chwil spędzonych w Park Wilsona.
Pełnia wiosennego słońca nieubłaganie nie chce nadejść do Poznania. Przechadzając się po poznańskich parkach, odnajdujemy kojącą ciszę i drzewa powoli wybudzające się w zimowego odrętwienia. Krok za krokiem nucimy melodię wykonywaną wielokrotnie przez Irenę Santor, licząc że letni dzień powróci lada chwila.
Blues – wyrasta z doświadczeń, które wielu z nas zna z własnego życia. Dotyka emocji i pomaga tworzyć nić porozumienia między ludźmi. W świecie pełnym napięć, gdy jesteśmy targani przez różne emocje, jest zaproszeniem do zatrzymania się i spojrzenia w głąb siebie.